21.08.2015

Dlaczego powinieneś uprawiać aktywność fizyczną?

Oddychająca odzież sportowa. Reklama idealnie dopasowujących się butów, które zapewne same biegają. Zaawansowany sprzęt do ćwiczeń wyrzeźbi Twój brzuch. Książki z planami treningowymi dla wszystkich. Kluby fitness na każdym rogu, które niedługo będzie można spotkać częściej niż sklep Żabka. Zdrowa żywność. A to, że naturalna. A to bez GMO. A, że znowu nie zawiera glutenu. Diety. Dukana, białkowa, bezglutenowa i Paleo. Metamorfozy - kolejna osoba osiągnęła swój cel. Krzyczące czasopisma: "Płaski brzuch, twarda pupa, jędrne uda w 30dni!". Jesteśmy bombardowani ze wszystkich stron modą na trening i zdrowy styl życia. Możesz poczuć się trochę przytłoczony nawałem informacji - jednak zapewniam Cię, że całkiem niepotrzebnie. Nie musisz w jednej chwili odwracać całego swojego życia do góry nogami. Jak się w tym wszystkim nie zagubić? Po prostu należy znaleźć złoty środek i z tym spostrzeżeniem chciałam się dzisiaj z Tobą podzielić.

Ważne, abyś zdawał sobie sprawę, dlaczego warto dbać o własne ciało. Osoby trenujące regularnie czerpią mnóstwo korzyści płynących z aktywności fizycznej.

 

Puzzle

 

Niestety, niewiele osób wie o dobroczynności płynącej z aktywności fizycznej i zdrowego odżywiania. Najczęściej wprowadzenie aktywności fizycznej do stałego repertuaru dnia pojawia się dopiero w momencie poważnego zagrożenia chorobowego, gdy nakaże jej lekarz lub gdy problemem zdają się najprostsze czynności takie jak samodzielne wiązanie butów czy wyjście na drugą stronę do sklepu.

Przykro mi było przeczytać ostatnio artykuł, który uświadomił mi powagę problemu, przed którym stoi nasze pokolenie. Otóż ponad połowa Polaków ma nadwagę, a aż 27 procent cierpi na otyłość - czyli przewlekłą chorobę. A fragment mówiący: "w grupie 11-latków polskie dzieci są już najtęższe w Europie (...) nie tylko dlatego, że fatalnie się odżywiają. Również, dlatego, że coraz mniej się ruszają (...) Nawet część przedszkolaków już jest otyła. Uważa się, że w Polsce rośnie pierwsze pokolenie, które może żyć krócej od swoich rodziców" zbił mnie całkowicie z pantałyku. Co tu dużo mówić, sytuacja jest po prostu tragiczna. Wielu z was, w szczególności optymistów, którzy w każdej sytuacji znajdą jakiś plus może oczywiście zażartować, że "chociaż ZUS się ucieszy", ale mnie na salwę śmiechu się niestety nie zebrało.

Przez chwilę nawet coś się we mnie zbuntowało i zapytałam sama siebie "Zaraz, zaraz. Gdzie Ci wszyscy otyli ludzie? Nie wychodzą w ogóle z domu? A co z biegaczami, rowerzystami, rolkarzami i fanami dwóch kijów, których można coraz częściej spotkać w parkach? Co z przepełnionymi klubami fitness?". Pomyślałam, że te dane muszą być przekłamane. Po chwili jednak zreflektowałam się i zdałam sobie sprawę, że ja sama otaczam się gronem wysportowanych, dbających o ciało osób. Myślałam, że to norma. Niestety przeciętny Kowalski zdecydowanie od niej odbiega. Pozostaje jednak faktem to, że coraz więcej ludzi jest świadomych jak zdrowo żyć i co raz to więcej osób trenuje. Skąd więc ta przerażająca statystyka?

Po pierwsze moim zdaniem, ludzie nadal są nieświadomi korzyści, jakie daje im regularna aktywność fizyczna. Po drugie wielu podchodzi do sprawy tak, że robią ciężki trening, a później dają sobie przyzwolenia na kilkudniowe lenistwo i objadanie się świństwami. Dwa razy w tygodniu katują się niemiłosiernie tak jakby trening miał być ich zadośćuczynieniem za powyższe przewinienia. Z takim podejściem nie trudno się dziwić, że takiej osobie ciężko o regularne treningi. Bo i jak się do nich zmusić skoro zamiast stać się przyjemnością, są postrzegane jako coś bolesnego? Trzecim naszym nieprzyjacielem jest czas - chcemy jeść coraz smaczniej, czyt. bardziej kalorycznie, szybciej i taniej, a zdrowa odżywianie kojarzy nam się z sałatą i marchewką oraz ciągłym poczuciem głodu.

Często słyszę, że ćwiczę codziennie dlatego, że jestem sportowcem ale przecież nie każdy jest zawodowcem dążącym poprzez trening do osiągnięcia wymarzonych wyników. Owszem, zgodzę się z tym. Nie każdy tak musi. Nie każdy przecież ma na szczycie wartości wykonanie treningu. Nie jest prawdą jednak, że tylko sportowcy powinni ćwiczyć kilka razy w tygodniu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization, WHO) niezbędna, minimalna dawka aktywności fizycznej dla osoby dorosłej powinna wynosić:

-30 minut umiarkowanej aktywności fizycznej przez 5 dni w tygodniu

lub

-20 minut bardzo intensywnej aktywności fizycznej przez 3 dni w tygodniu; takiej, która uwzględnia 2 lub 3 razy w tygodniu ćwiczenia zwiększające siłę mięśni i wytrzymałość.

Nie myśl więc, że codzienne treningi są czymś zarezerwowanym dla sportowców. Należy tylko umiejętnie dopasować do własnych możliwości, rodzaj aktywności oraz intensywność treningu.

Nie każdy musi wykonywać te same ćwiczenia i nie każdemu musi sprawiać przyjemność ta sama forma ruchu.

W przypadku treningu zdrowotnego lub treningu mającego na celu osiągnąć wybrane rezultaty tj. poprawa kondycji, zrzucenie wagi, wyrzeźbienie wybranych partii ciała, zwiększenie elastyczności mięśni, zmniejszenie bólu pleców itp. należy zastosować inny plan treningowy.

Istotne jest, aby bez względu na cel czerpać z treningu przyjemność i frajdę, zdając sobie sprawę z jedno dobroczynnego wpływu na ciało.  Jest to reakcja łańcuchowa: zaczynasz ćwiczyć, po treningu jesteś szczęśliwy, czujesz się lepiej, zaczynasz widzieć efekty, nakręca Cię to do dalszego działania, lepiej się odżywiasz, trening staje się stałym punktem w twoim kalendarzu. Organizm odwdzięcza Ci się za wykonaną pracę, ma to wpływ na Twój poziom energii i nastrój. Oddziałuje to na zdrowie umysłowe oraz dobre samopoczucie. Utrzymanie takiego stanu wymaga regularności powinna być przyjemnością, ponieważ kojarzy się z dobroczynnym wpływem na cały organizm.

Hej, nie ulegaj presji otoczenia w pobijaniu rekordów. Nie musisz uprawiać sportów które w danym czasie uprawia większość znajomych ze względu na modę sportową. Nie pozwól, aby deszcz informacji dotyczących zdrowego stylu życia Cię przytłaczał. Proszę zadbaj o własne ciało, zanim poczujesz, że aktywność fizyczna stała się leczeniem, a nie profilaktyką. Pamiętaj również, że bycie szczupłym nie upoważnia do zaniechania aktywności, ponieważ walory estetyczne są tylko jednym puzlem całej układanki.

Osobiście kiedy czuję spadek chęci wyjścia na trening, staram się aby pojawia się w mojej głowie wdzięczność za moje zdrowie. Być może brzmi jak banalne i oklepane rozczulanie, ale na mnie działa. Uważam, że warto postępować  tak, aby poprawić jakość własnego życia. Absolutnie nie traktuj aktywności fizycznej jako karę, a wręcz przeciwnie, jako przyjemność.  Z racji, że jest nam dane tylko raz je przeżyć, zróbmy tak aby czuć się dobrze z naszym ciałem i nie tracić czasu na poczucie winy i narzekanie. Kondycja Twojego ciała jest jedną z rzeczy, która zależy tylko od Ciebie, nie możesz jej pożyczyć. Nie możesz jej również kupić.  Nic nie pomoże Ci również mówienie o ćwiczeniach oraz patrzenie na trenujących. Proszę, zastanów się nad tym co tutaj napisałam. Nie traktuj aktywności fizycznej tylko jako etap służący osiągnięciu wymarzonego rezultatu, ale jako drogę będącą celem samym w sobie 😉 

Facebook Comment