28.09.2015

Odchudzanie część II

Chcąc zmienić swój styl życia nie stawiaj sobie za cel przewrócenia do góry nogami  swoich dotychczasowych nawyków  od zaraz lub, co zdarza się częściej, „od poniedziałku”. Moim zdaniem aby efekt  był długotrwały, powinieneś wprowadzać zmiany małymi kroczkami. W tym artykule napiszę w jaki sposób ja zmieniłam swój styl życia na dużo zdrowszy i satysfakcjonujący, stosując się do wskazówek o których pisałam w poprzednim artykule :)

Zastanawiałam się od czego najlepiej zacząć i uważam, że należałoby rozpocząć od planowania posiłków. Wszystko o czym chcę napisać właściwie sprowadza się do planu, dlatego napisze o tym w pierwszej kolejności.

Niezaplanowanie posiłki kończą się najczęściej zjedzeniem szybkiego, niezdrowego jedzenia. Walka z tego typu nawykami może być utrudniona przez różne sytuacje losowe. Niespodziewane spotkanie, ważny telefon, konieczność zostania dłużej w pracy,  napad wilczego głodu, korki na drogach,  generalnie jest to zazwyczaj brak czasu, który w konsekwencji jest przyczyną złego odżywiania oraz braku aktywności fizycznej.  

Z doświadczenia wiem, że jeśli odkładam coś na następny dzień, zwłaszcza planowanie posiłku lub gospodarowanie czasu na  trening w ciągu dnia, to kończy się to porażką. Zazwyczaj dzieje się tak, że bardzo głodna idę na zakupy, nie mam czasu porównać etykietek ze składem produktów, rezygnuję z przygotowania zdrowego posiłku kosztem oszczędzenia czasu. Chcąc mieć jedzenie szybko, rezygnuje z jakości,  w skutek tego jestem nerwowa i niezadowolona. Posiłek jest niezdrowy,  w pośpiechu wydaję więcej pieniędzy kosztem wygody. Na dłuższą metę nie czuję przyjemności z jedzenia -  nie jem, a żrę. Momentem zwrotnym jest zrobienie planu posiłków, na dzień lub kilka dni do przodu. Na początku swojej drogi nie jest proste trzymanie się planu, zwłaszcza jeśli obejmuje on niesmaczne posiłki. Dlatego taki plan może ewaluować z czasem,  zmieniać się pod względem Twoich upodobań. Oczywiście warto pamiętać aby posiłki były zróżnicowane, tak aby dostarczać sobie wszystkich potrzebnych składników oraz nie znudzić się nimi.

Drugim krokiem, zaraz po zaplanowaniu posiłków, jest zrobienie listy produktów oraz wybranie się na zakupy. Wiedząc co chcemy kupić, całość przebiegają sprawnie,  nie zapominamy o niczym, kontrolujemy wydatki i oszczędzamy czas na kilkukrotnym chodzeniu do sklepu za każdym razem jak chcemy robić „ coś” do jedzenia. 

Z czasem, jak regularniej będziesz spożywać posiłki, zobaczysz, że pewne produkty używasz bardzo często i właściwie możesz kupować je w większej ilości niż zawsze, bo i tak je wykorzystasz. Ja w domu zawsze mam m.in. jajka, płatki owsiane, jogurt naturalny, kaszę gryczana, olej rzepakowy, musztardę, owoce, warzywa… a także potrzebne mi do przyrządzenia przybory takie jak folia aluminiowa, woreczki do pieczenia itd. Zazwyczaj na śniadanie jem omleta, dlatego potrzebuję banany, jajka, płatki, jogurt, więc zawsze dbam, aby te produkty były u mnie na półce. Nauczyłam się na błędach, a mianowicie: jeśli brakuje mi jakiś składników, to nie zostawiam tego na następny dzień, bo zazwyczaj nie mam czasu ostatecznie tego kupić, przepłacam, jestem nerwowa,  godziny moich posiłków ulegają zmianie. Dzięki temu, że mam zaplanowane co zjem na śniadanie, obiad, kolacje i przekąski , mam zakupione na zapas wszystkie składniki,  a przygotowaniem posiłków na kolejny dzień lub  chociażby części z nich  zajmuję się w wolnej chwili i jest to zazwyczaj wieczór.

Tym sposobem spełniam kilka kolejnych punktów o których pisałam w pierwszej części mojego artykułu dotyczącego odchudzania i zdrowego stylu życia.

Dzięki temu, że jem regularnie, wstając rano, nie mogę doczekać się śniadania. Dlatego, że jest ono dla mnie smaczne, a wszystkie składniki mam na wyciagnięcie ręki. Zdarzyło się, że któryś w tych warunków nie był spełniony, a wtedy zdecydowanie prościej było ominąć poranny posiłek. Dzięki temu, że mam zaplanowane moje posiłki jestem zdrowo najedzona, zadowolona, pełna energii i gotowa do działania. :)

Jak widzisz zapanowanie nad tym co jesz i jak regularnie to robisz, jest uzależnione od tego jak dobrze zaplanujesz swój dzień.

Rzeczywiście od czasu do czasu odpuszczę sobie przygotowanie obiadu naprzód, ale tylko po to aby kolejny dzień szybko weryfikował problem i ponownie uświadomił mnie, dlaczego stosowanie się do powyższej wskazówki ma sens 😉

Problem z niezdrowymi przekąskami, a zwłaszcza z jedzeniem słodyczy kiedyś wydawał mi się nie do wyeliminowania. Dzięki temu, że ćwiczyłam, czułam, że mogę sobie pozwolić na kawałek lub ostatecznie całą czekoladę po obiedzie. Kiedy babcia zrobiła ciasto, to zjadałam zdecydowaną jego większość. W czasie częstych podróży, wyjazdów na zawody, zgrupowania zawsze towarzyszyły mi żelki, batony, cukierki. Wynikało  to z mojego niskiego poziomu świadomości, a także braku zdrowych nawyków i planowania posiłków.  Potrzeba spożycia czegoś słodkiego była również tak silnie uzależniająca, że zdawała mi się niemożliwa do stłumienia tak, jak dla palacza chęć sięgnięcia po papierosa. Tak silna potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego nie jest normalnym zjawiskiem, jest ona skutkiem przyjmowania zbyt dużej ilości cukru w pożywieniu oraz niedoborem pewnych elementów, które nieuzupełnione powodują łaknienie. Ja moja walkę z pochłanianiem każdego dnia dawki słodkości, rozwiązałam spożywaniem słodkich śniadań oraz stosowaniem słodkich w smaku, zdrowych substytutów posiłków, które dostarczają mi tak dużej ilości potrzebnych witamin, że moja chęć jedzenia cukru dzięki temu się po prostu nie pojawia. Z mojej diety  wraz z cukrem wyeliminowałam także poczucie winy.

Środkowy

Jeżeli wyjeżdżam z domu i jestem pewna, że nie wrócę na obiad lub kolację,  to zabieram ze sobą pojemniki z jedzeniem. Przygotowuję sobie wcześniej posiłki, pakuję przekąski. Nie ma wtedy miejsca na atak wilczego głodu, który przyćmiewa umiejętność logicznego myślenia, doprowadzając do jedzenia „śmieci”.  Czuje się bezpiecznie i nie tracę efektów, które wcześniej sobie wypracowałam. :)

Problem związany ze zbyt małą ilością spożywania wody rozwiązuje  w bardzo  łatwo – zawsze nosząc ze sobą butelkę wody. Dzięki temu popijam ją regularnie, zaspokajając moje zapotrzebowanie. Zauważyłam, że gorzej jest jeśli dzień spędzam przy komputerze lub zajmuję się jakąś statyczną pracą i rzeczywiście zapominam o wypiciu wody. Tutaj pomocne stają się aplikacje na telefon, takie jak: „Hydro pij wodę”, „Water your body” czy „Water mainder", które o ustalonych porach przypominają o szklance wody, póki nie stanie się ona nawykiem. 😉

Poradzenie sobie z resztą  punktów  o których napisałam w poprzednim artykule, przyjdzie z czasem oswajania się z planowaniem posiłków. Ja zaczęłam jeść regularnie, później modyfikowałam moje posiłki starając się używać więcej warzyw i owoców, zastępując dotychczasowe produkty zdrowszymi wersjami, ograniczając tłuszcz, cukier, rezygnując z produktów fit i fast foodów.

Planując treningi, również poświęcam uwagę na przygotowanie wszystkiego co jest mi potrzebne aby dobrze go wykonać. Jeśli ćwiczę poza domem, to dbam wcześniej o to aby uszykować sobie zawczasu ubrania, kosmetyki, spakować torbę, zagospodarować czas, w innym wypadku każda najmniejsza przeszkoda  zwłaszcza w gorszy dzień, może szybko unicestwić plan udania się na trening. 😉

Dzięki tej metodzie - planowania - ułatwiam sobie wszystko, a dodatkowo unikam pokusie odpuszczenia sobie. Znajduje czas i regularnie ćwiczę, a wskutek tego czuję się lepiej. W połączeniu ze zdrowym odżywianiem widzę efekty swojej pracy, która daje mi satysfakcję. Dzięki temu nie poddaje się w tym co robię, zmieniam kolejne nawyki na lepsze, wkraczają na drogę, z której już nigdy nie zechce zejść. :)

Mając już pewne nowe przyzwyczajenia, skupiam się na zmianie kolejnych, m.in. aby wolniej jeść,  nie popijać posiłków. Czuję się dzięki temu lepiej,  unikając problemów pokarmowych. Z doświadczenia wiem, że ograniczenie alkoholu, bądź rezygnacja z niego jest następstwem wielu wszystkich zmian. Możesz postanowić sobie, że od jutra nie pijesz i nie jesz słodyczy. Jednak to będzie po prostu przejście na tymczasową dietę, a nie zmiana nawyków. Dużo skuteczniejsze i znacznie mniej drastyczne jest  wprowadzenie powyższych rad. Zdrowe, regularnie odżywianie oraz aktywność fizyczna prowadzi do zadowolenia, poprzez osiągniecie  wspaniałych efektów widocznych nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz.

Wszystko o czym napisałam powyżej jest również wskazówką dla osób chcących schudnąć. Jeśli masz problemy z nadwagą, to bardzo prawdopodobnie jest to skutek nieprawidłowego odżywiania lub braku regularnej aktywności fizycznej. A jeszcze częściej dwóch z nich. Uważam, że pierwsza rzeczą o jakiej powinieneś pomyśleć, to sukcesywna zmiana swoich nawyków o których napisałam powyżej. Zapewniam Cię, że widząc efekty zaczniesz sam wybierać odpowiedni moment na wprowadzenie kolejnych zmian, które wymieniłam w moim poprzednim wpisie.

Kolejny artykuł planuję poświęcić na dalsze rozwinięcie tematu, podając Ci wskazówki, dzięki którym zrozumiesz jak uprawiać aktywność fizyczną, aby wspomóc utratę wagi! :)

Facebook Comment