10.01.2016

Alkohol w sporcie

 

Napoje wysokoprocentowe w wielu dyscyplinach sportowych podczas zawodów są zakazane ze względu na działanie dopingujące.

Alkohol wpływa uspokajająco na centralny układ nerwowy poprzez spowalnianie reakcji mózgu i ciała. Spożywanie alkoholu ma na celu chęć osłabienia uczucia niepokoju, rozluźnienie i redukcję drżenia. W skutek tego zdarza się nadużywanie alkoholu przez sportowców dyscyplin wymagających dużej koncentracji. Spożycie alkoholu nie pozwala na poprawienie wyników i jest zabronione w dyscyplinach w których może stworzyć niebezpieczeństwo zarówno dla spożywającego czy też innych uczestników. Dotyczy to warunków startowych. A jak jest z wpływem alkoholu po zakończonej aktywności sportowej np. wypiciu sławnego piwka po maratonie?

Wypicie piwka po wysiłku fizycznym mija się z ideą uzupełniania poniesionych start ponieważ działa silnie odwadniająco. Efektem jest osłabienie już i tak mocno zaburzonego metabolizmu. Połączenie odwodnienia po alkoholu z odwodnieniem powysiłkowym skutkuje dużą utratą płynów. A utrata płynów pogarsza wyniki sportowe. Mniej krwi w krwiobiegu zmusza serce do cięższej pracy przekładając się na spadek rezultatów.

A co z alkoholem już wchłoniętym do krwi? Rozprowadzony jest po całym organizmie. Aby rozłożyć cząsteczkę etanolu potrzebna jest energia. Skutkiem tego jest spadek cukru we krwi. Prowadzi to do uczucia osłabienia, drżenia rąk, zawrotów głowy. Dodatkowo wzrasta ciśnienie krwi, nerki silnie filtrują szkodliwe produkty potrzebując do tego sporo wody efektem jest wydalanie dużej ilości moczu. Wypicie 250 ml wina, oznacza, że w ciągu 2-3 godzin pozbędziemy się przynajmniej 500 ml wody. Najcięższą pracę ma jednak wątroba, która zmusi metabolizować cały alkohol. Jest to długi i obciążający proces. Alkohol krąży we krwi od kilku do nawet kilkudziesięciu godzin w skrajnych przypadkach. W wątrobie alkohol jest utleniany do aldehydu, który jest znacznie bardziej trujący i to on uszkadza ten narząd.

Najbardziej niebezpieczny dla otoczenia jest jednak wpływ alkoholu na pracę mózgu. Problemy z koordynacją i logicznym myśleniem, rozluźnienie, popęd seksualny, ospałość to tylko część efektów wywołanych przez spożycie alkoholu

Nadużywanie alkoholu przyczyniać się może do problemów z utrzymaniem smukłej sylwetki. Organizm aby pozbyć się szkodliwego alkoholu potrzebuje dużej ilości jedzenia, z którego pobiera energie. Po spożyciu alkoholu szybko odczuwalne jest uczucie głodu. Chcąc wytrzeźwieć należy dostarczyć sporo węglowodanów, które jak wiadomo odkładają się w postaci tłuszczu utrudniając utrzymanie zgrabnego ciała.

Alkohol negatywnie wpływa na:

- odwodnienie, które wiąże się z utratą wody a co za tym idzie również zdolności wysiłkowych- obniżenie zdolności motorycznych – szybkości rekcji, koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz bystrości umysłu nawet przez kilka dni

- wydłużenie czasu regeneracji

- przyrost tkanki tłuszczowej

- zaburzenia snu, czyli regenerację

- obniżenie wydzielania testosteronu

- termoregulacje

Sportowcy skrupulatnie trzymający się swojego planu treningowego w skutek spożycia większej ilości alkoholu nie są w stanie zrealizować go tak efektywnie jakby mogli bez skutków alkoholu. Częsta niedyspozycja na treningach zmniejsza prędkość postępów. Osoby szanujące swoją pracę włożoną w trening, zdające sobie sprawę z wielkości wysiłku jaki musiały podjąć aby dojść do aktualnego poziomu świadomie rezygnują z libacji alkoholowych. W przeciwnym razie jest to błędne koło.

Nie brakuje osób uprawiających sport amatorsko, którzy w czasie tygodnia intensywnie trenują i restrykcyjnie trzymają się diety, ale nadejście weekendu wprowadza istne szaleństwo. W ten sposób niweczą efekty swojej ciężkiej pracy. Alkohol Party

Ale alkohol ma również swoje dobre strony, zmniejszając ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Oczywiście tylko jeśli jest spożywany z umiarem. Ma on działanie antyoksydacyjne, przeciwzakrzepowe oraz podnosi poziom dobrego cholesterolu – HDL.

Istnieje niebezpieczeństwo, że wymuszona abstynencja zwłaszcza u sportowców może mieć wpływ na rozwój nerwic i frustracji. Wypicie od czasu do czasu małego kieliszka wina lub małego piwa nie jest niczym tragicznym w skutkach. Należy jednak pamiętać o umiarze i nie traktować tego co piszę jako przyzwolenie na upajanie się alkoholem. Odmawianie wypicia sobie jednego niskoprocentowego piwa przez 365 dni w roku wcale nie wróży nic dobrego. I jednego piwa wcale nie oznacza „ewentualnie pięciu”.

Jeżeli już jednak sięgniesz po alkohol, chcąc zmniejszyć jego negatywne efekty, pamiętaj aby:

- zachować umiar

- wypić dużo wody przed rozpoczęciem picia alkoholu (zwłaszcza jeśli jesteś po treningu)

- po każdej porcji alkoholu wypić szklankę wody

- wypić ponad 1l-2l wody po każdym zakończonym spożywaniu alkoholu

- wybierać napoje niskoprocentowe

- nie pić 72 h przed ważnymi zawodami lub treningiem

Uważam, że w tym wypadku potrzebne jest indywidualne i racjonalne podejście do tematu. Otaczając się sportowcami widzę i słyszę całkiem sporo. Od razu widać kto jest świadomy, jaki jest jego poziom wiedzy na ten temat a zwłaszcza jak wysoko mierzy i jakie jest jego podejście do tego co robi.

Facebook Comment