02.10.2016

Zdrowy styl życia

Zdrowy styl życia to według mnie troska o samego siebie. Zaspokajanie własnych potrzeb związanych z jedzeniem, aktywnością fizyczną, ale także zapewnienie sobie odpowiedniej regeneracji i komfortu psychicznego. Nie chodzi o krótkotrwałe, intensywne „katowanie” się nieprzyjemnościami, ale długofalowy proces polegający na czerpaniu przyjemności z troski o siebie.

Bycie fit czy zdrowy styl życia nie powinny być modą lecz czymś zupełnie naturalnym. Człowiek od zawsze był stworzony do ruchu, czuł także, że do poprawnego funkcjonowania potrzebuje dostarczać  sobie odpowiednich składników odżywczych. Wszystko było oczywiste. Dzisiejsze warunki życia to najczęściej siedząca praca przed komputerem, dużo stresu, jedzenie tego co wpadnie w ręce, zazwyczaj nafaszerowanego chemią oraz spędzanie czasu wolnego na kanapie.

Często słyszę od swoich znajomych czy podopiecznych o diecie którą stosują oraz  ciężkich treningach jakie realizują. Później te same osoby opowiadają o utracie motywacji i widzę jak objadają się batonami.  I tak od ściany do ściany. Są „fit” by później odpuścić i zrezygnować z wszystkich wyrzeczeń.

Każdy miewa wzloty i upadki. Raz jest prościej trzymać się swoich postanowień, ale są też liczne momenty zwątpienia i poddania się w dążeniu do celu. Nie ma w tym nic dziwnego. Taka sinusoida nastrojów jest normalna i trzeba to zrozumieć, zaakceptować oraz się z tym pogodzić. Sama również to przechodzę. Nie chciałbym żeby wasza droga do wymarzonej sylwetki i lepszego samopoczucia  była wdrapaniem się na Mount Everest  i spadaniem z niego, aby ponownie rozpocząć wspinaczkę na sam szczyt.

Preferuję wybrać wolniejszą, ale stabilniejszą drogę. Staraj się stopniowo wprowadzać zmiany żywieniowe, a także dobieraj ilość i intensywność ćwiczeń zgodnie ze swoją aktualną formą. Nagłe obniżenie dziennej ilości spożywanych kalorii np. o 30% i wprowadzenie do swojego grafiku 6 treningów w tygodniu, gdy ostatni był ponad roku temu sprawi tylko, że szybko wrócisz do stanu poprzedniego z jeszcze większą niechęcia do podjęcia jakikolwiek kroków by coś wreszcie w sobie zmienić. Staraj się każdego dnia robić mały krok do przodu, zamiast wielkich zrywanych skoków, aż w końcu „bycie fit” stanie się dla Ciebie czymś zupełnie normalnym.

Często gdy słyszę od kogoś, że jestem „fit”, oprócz delikatnej zazdrości i podziwu w głosie potrafię wyczuć pewien rodzaj współczucia. Patrzą na mnie jakbym cierpiała katusze szykując sobie posiłki, idąc na kolejny trening czy odpuszczając sobie wypicie słodzonego soku lub zjedzenie ciastek. Uwierzcie mi, że ja wcale nie jestem nieszczęśliwa. Miewam momenty w których pozwalałam sobie na ciasto, a później jem pizze, ale gdy już sobie pozwalam na takie przyjemności wybieram trafniej. Zamiast batona i szklanki coli, wolę wypić wodę i zostawić sobie miejsce na niedzielne ciasto u babci lub podczas wyjść ze znajomymi nie czuć wyrzutów sumienia, że kończymy na jedzeniu lodów. Wybieram trafniej każdego dnia, dlatego zjedzenie czegoś co zawiera cukier nie wzbudza we mnie poczucia winy. Codziennie staram się znaleźć sposób aby się ruszać i odpocząć. Estetyczny wygląd  jest efektem ubocznym dbania o siebie,  który jakoś akceptuję :)

Właśnie o to chodzi, aby zdrowy styl życia rozumieć jako normalny styl życia i nie czuć w związku z tym nic poza satysfakcją i dobrym samopoczuciem.

Facebook Comment